Artykuł zamieszczony w kwartalniku "Top Class", czerwiec 2002.


Andrzej Wajda:" w czasie okupacji, którą spędziłem w Krakowie, musiałem się ukrywać, bo miałem bardzo słabe papiery. Ale jeden raz wybrałem się do miasta, kiedy dowiedziałem się, że w Sukiennicach jest wystawa sztuki japońskiej. Nie wiedziałem skąd te zbiory pochodzą, kto je tutaj w Krakowie zgromadził. Japonia była sprzymierzeńcem Niemców w czasie wojny i generalny gubernator Frank, który urzędował na Wawelu, postanowił zrobić wystawę ku czci Japonii i właśnie wykorzystał te zbiory. Zaryzykowałem i jakoś przemknąłem się tam do tych Sukiennic i rzeczywiście muszę powiedzieć, że była to przygoda zupełnie niesamowita. Do dzisiejszego dnia pamiętam tę wystawę ze wszystkimi szczegółami i myślę, że to Centrum Japońskie (1) które dziś stoi nad Wisłą, w dużym stopniu powstało z tego niezwykłego wydarzenia jakim było moje spotkanie z japońską sztuką wtedy, to w Krakowie".(2) A zbiory , które Wajda oglądał w czasie wojny powstały dzięki zafascynowaniu Japonią innego wielkiego Polaka, Feliksa Manggha Jasieńskiego (1861 - 1929). Jasieński zgromadził około 7000 obiektów, wśród nich wiele egzemplarzy broni japońskiej, w tym również samurajskich mieczy.

Historia produkcji mieczy w Japonii sięga VII wieku i miecz pozostał źródłem fascynacji do dzisiejszego dnia. Dwa najbardziej istotne wydarzenia w historii produkcji mieczy to dekret cesarza Meiji z 1868 roku, w którym po raz pierwszy zakazano samurajom publicznego noszenia mieczy oraz kapitulacja Japonii w 1945 roku, kiedy Amerykanie nie tylko zabronili produkcji mieczy, ale wydali rozkaz nakazujący konfiskatę wszystkich posiadanych mieczy, bez względu na ich wartość czy pochodzenie historyczne. W 1953 r. zakaz produkcji mieczy został uchylony, ale miecz nigdy później nie był już bronią. Produkcja mieczy została podjęta i trwa do dziś, bowiem miecz japoński jest tak unikalnym i niezwykłym dziełem techniki i sztuki, że tysiące znawców i koneserów na całym świecie nie wyobraża sobie, by kiedykolwiek poniechano trwającej ponad 1000 lat, tradycji.

Zofia Alberowa (3) w swojej książce "Sztuka japońska w zbiorach polskich" napisała: "Dawne uzbrojenie japońskie pod względem technicznym i artystycznym należy do najdoskonalszych światowych osiągnięć w tej dziedzinie. Szczególnie miecz - który dla samuraja stanowił symbol rycerskich cnót, honoru, odwagi i wierności - zyskał artystyczne i techniczne mistrzostwo".

Za najcenniejszą jego część uchodzi w Japonii głownia. Kucie głowni uważane było od wieków za zajęcie o charakterze na poły religijnym i godnym książąt. Pierwszą formą miecza (pomijając czasy wczesnohistoryczne) był zakrzywiony miecz noszony na rapciach, ostrzem ku dołowi, zwany Tachi. W wyniku zmieniających się warunków walki, często zamiast na polu bitwy walczono w pomieszczeniach, na ulicach itd. zaszła konieczność dostosowania miecza. I wtedy zaczęto nosić miecze skierowane ostrzem do góry, tak by jednym ruchem wyciągnąć miecz z pochwy i jednocześnie zadać straszliwe cięcie.

Przez setki lat samurajowie nosili ze sobą zwykle dwa miecze; miecz długi ( długość ostrza miecza ponad 60,6 cm) zwany był Katana, oraz miecz krótki (o długości ostrza w przedziale 30,3 do 60,6 cm) zwany był Wakizashi. Innym rodzajem mieczy japońskich były miecze o długości poniżej 30,3 cm i te były nazywane Tanto. Wszystkie te trzy kategorie były produkowane w taki sam sposób i miały konstrukcyjnie identyczne oprawy tj. rękojeść, tsuba (jelec tarczowy lub garda), pochwa itd. Miecze Katana i Wakizashi były noszone ostrzem skierowanym do góry, za pasem kimona Obi , na lewym boku, tak jak znamy to z filmów o samurajach.

Od strony technicznej, przy produkcji miecza japońskiego, przed setkami lat, rozwiązano jeden z najtrudniejszych problemów. Jak wykonać miecz by był on jednocześnie twardy, co pozwało na jego ostrzenie i co zrobić by nie był kruchy i łamliwy, a więc by miał cechy elastyczności. W ten sposób powstał miecz, który ma stosunkowo miękki rdzeń i twardy płaszcz. Miecz ten jest najdoskonalszą biała bronią na świecie. W średniowieczu, nowo wykute miecze samurajskie przechodziły "próby", polegające przeważnie na egzekucji skazańców . Po takiej próbie miecznik nanosił odpowiedni napis na trzpieniu głowni. Z zapisów tych można się dowiedzieć, że dobrze wykutym i skonstruowanym mieczem potrafiono przeciąć trzy ciała jednocześnie. Produkcja miecza to wielokrotne skuwanie ze sobą kilku kawałków żelaza i stali co w efekcie daje miecz złożony z tysięcy cienkich warstw. W szczególnych mieczach ilość tych warstw dochodzi do 1 miliona ! To właśnie ta sztuka skuwania , indywidualny kunszt miecznika tworzy na powierzchni miecza obrazy ze stali nad którymi znawcy i miłośnicy broni japońskiej mogą spędzać czas całymi godzinami. Nadzwyczajna dbałość o miecz sprawiła, że do dzisiejszego dnia przetrwały miecze liczące sobie po kilka wieków a wyglądające tak jakby wczoraj wyprodukowane. Piękny miecz to nie tylko odpowiednia krzywizna głowni, przepiękna linia hartowania ostrza, zwanaHamon, ale również odpowiedni "ubiór" miecz. Odzielnymi dziełami sztuki, wykonywanymi przez wyspecjalizowanych artystów są gardy ( Tsuba ), zakończenia rękojeści miecza (Fuchi i Kashira ) oraz grawerowane (czasami w złocie lub srebrze) specjalne guzy umieszczane pod oplotem rękojeści ( Menuki ).

Dzisiaj piękne samurajskie miecze stanowią nie tylko przedmiot kolekcjonowania , ale są fantastyczną dekoracją pomieszczeń prywatnych i siedzib bogatych korporacji. Są symbolem perfekcji, solidności, odwagi , siły i honoru. Miecze znajdujące się w polskich prywatnych kolekcjach są rzadko pokazywane, czasami trafiają na aukcje. Wielka szkoda, że polskie muzea, które przechowują dziesiątki, jeśli nie setki, mieczy samurajskich tak rzadko decydują się na ich publiczną prezentacje. A przecież miecz samurajski to prawdziwy Top Class.

/-/ Henryk Socha

Przypisy:

  1. Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej w Krakowie. Częścią Centrum jest Muzeum Manggha;
  2. Fragment wypowiedzi A.Wajdy z filmu "Kredyt i debet";
  3. Zofia Alberowa była pierwszym dyrektorem Muzeum Manggha;