Artykuł dostępny jedynie na tej stronie ArtJapan, październik 2002


Przedstawiam Państwu kilka najnowszych informacji o produkcji noży kuchennych i myśliwskich Hattori. Wszystko wskazuje na to, że gwiazda pana Hattori zaczyna nabierać nowego, jeszcze silniejszego blasku. Głównie dzięki największemu rynkowi na świecie - Stanom Zjednoczonym. W ostatnim numerze ilustrowanego miesięcznika "KNIVES Illustrated" z października 2002 r. (najlepszego miesięcznika na temat noży na świecie) ukazał się specjalny artykuł poświęcony nożom Hattori. W niniejszym artykule znajdziecie Państwo zdjęcie okładki z wyróżnionym tytułem artykułu o panu Hattori, oraz cały artykuł (po angielsku). 

Pan Ichiro Hattori mieszka w Seki, prowincja Gifu. Wielowiekowe tradycje w produkcji mieczy i noży są tutaj ciągle żywe. Odwiedzając pana Hattori wykonałem szereg zdjęć, które pokazują jego produkcję oraz produkty. Zdjęcia noży zasadniczo nie wymagają szerokich komentarzy. Biorąc pod uwagę zyski tej małej firmy, najważniejszymi produktami są noże myśliwskie, które są prawdziwymi dziełami sztuki. Dość powiedzieć, że ich ceny sięgają nawet 2 tysięcy dolarów USA za jedną sztukę!. Wg słów p. Hattori, najlepszymi klientami są Amerykanie, którzy znają się na nożach jak mało kto. Rozumieją, że najlepsze wyroby muszą mieć wysokie ceny, bo na ich wyprodukowanie należało poświęcić dużo czasu i wiele umiejętności. Okazuje się jednak, że tuż po nich najlepszymi klientami są... Rosjanie. Doszło do tego, że w końcu września br. otworzono w Moskwie specjalny sklep z nożami japońskimi, w którym najważniejszym produktem są noże Hattori.
Na pozostałych zdjęciach można zobaczyć proces produkcyjny i wyposażenie "fabryki" Hattori. Można powiedzieć, że zakład przypomina XIX-wieczną manufakturę. I tak jest w rzeczywistości. A dzieje się tak dlatego, że filozofią produkcji tych noży jest , przede wszystkim, praca ręczna. Noże są kute i produkowane tak, że każdy z nich jest dziełem najwyższej klasy. Wiedzą o tym ci, którzy w Polsce te noże kupili (na tej stronie www.). Noże japońskie, nie tylko Hattori, są takim odkryciem dla polskich klientów, że coraz więcej ludzi odkrywa nową jakość, tego zupełnie zwykłego przedmiotu kuchennego. Dopiero teraz można się przekonać, co to znaczy, mieć w kuchni ostry nóż.
Gdyby jakieś zdjęcia wymagały opisu lub komentarza, proszę o kontakt e-mailowy.

japonia_1_119 b_0_187_16777215_00_images_stories_TRESC_ARTYKULY_jeszcze_o_nozach_japonia_1_120.jpg
b_0_187_16777215_00_images_stories_TRESC_ARTYKULY_jeszcze_o_nozach_japonia_1_121.jpg japonia_1_122.jpg
japonia_1_123.jpg japonia_1_124.jpg
japonia_1_125.jpg japonia_1_126.jpg
japonia_1_127.jpg japonia_1_128.jpg
japonia_1_129.jpg japonia_1_130.jpg
japonia_1_131.jpg japonia_1_132.jpg
japonia_1_133.jpg japonia_1_134.jpg
japonia_1_135.jpg japonia_1_136.jpg
japonia_1_137.jpg japonia_1_138.jpg
japonia_1_139.jpg japonia_1_140.jpg
japonia_1_141.jpg japonia_1_142.jpg
japonia_1_143.jpg japonia_1_144.jpg
japonia_1_145.jpg japonia_1_146.jpg
japonia_1_147.jpg japonia_1_148.jpg
japonia_2_001.jpg japonia_2_002.jpg
japonia_2_003.jpg japonia_2_004.jpg
b_0_187_16777215_00_images_stories_TRESC_ARTYKULY_jeszcze_o_nozach_japonia_2_005.jpg b_0_187_16777215_00_images_stories_TRESC_ARTYKULY_jeszcze_o_nozach_japonia_2_006.jpg
b_0_187_16777215_00_images_stories_TRESC_ARTYKULY_jeszcze_o_nozach_japonia_2_007.jpg japonia_2_008.jpg
b_0_187_16777215_00_images_stories_TRESC_ARTYKULY_jeszcze_o_nozach_japonia_2_009.jpg japonia_2_013.jpg
japonia_2_010.jpg japonia_2_011.jpg
japonia_2_012.jpg japonia_2_013.jpg
b_0_187_16777215_00_images_stories_TRESC_ARTYKULY_jeszcze_o_nozach_japonia_2_014.jpg b_0_187_16777215_00_images_stories_TRESC_ARTYKULY_jeszcze_o_nozach_japonia_2_015.jpg
b_0_187_16777215_00_images_stories_TRESC_ARTYKULY_jeszcze_o_nozach_japonia_2_016.jpg b_0_187_16777215_00_images_stories_TRESC_ARTYKULY_jeszcze_o_nozach_japonia_2_017.jpg
japonia_2_018.jpg japonia_2_019.jpg
japonia_2_020.jpg japonia_2_021.jpg
japonia_2_022.jpg japonia_2_023.jpg
japonia_2_024.jpg b_0_187_16777215_00_images_stories_TRESC_ARTYKULY_jeszcze_o_nozach_japonia_2_025.jpg
b_0_187_16777215_00_images_stories_TRESC_ARTYKULY_jeszcze_o_nozach_japonia_2_026.jpg b_0_187_16777215_00_images_stories_TRESC_ARTYKULY_jeszcze_o_nozach_japonia_2_027.jpg
b_0_187_16777215_00_images_stories_TRESC_ARTYKULY_jeszcze_o_nozach_japonia_2_028.jpg b_0_187_16777215_00_images_stories_TRESC_ARTYKULY_jeszcze_o_nozach_japonia_2_029.jpg
japonia_2_030.jpg japonia_2_031.jpg
japonia_2_032.jpg japonia_2_033.jpg
japonia_2_034.jpg japonia_2_035.jpg
japonia_2_036.jpg japonia_2_037.jpg
japonia_2_038.jpg b_0_187_16777215_00_images_stories_TRESC_ARTYKULY_jeszcze_o_nozach_japonia_2_039.jpg
b_0_187_16777215_00_images_stories_TRESC_ARTYKULY_jeszcze_o_nozach_japonia_2_040.jpg b_0_187_16777215_00_images_stories_TRESC_ARTYKULY_jeszcze_o_nozach_japonia_2_041.jpg
b_0_187_16777215_00_images_stories_TRESC_ARTYKULY_jeszcze_o_nozach_japonia_2_042.jpg japonia_2_043.jpg
japonia_2_044.jpg b_0_187_16777215_00_images_stories_TRESC_ARTYKULY_jeszcze_o_nozach_japonia_2_045.jpg
b_0_187_16777215_00_images_stories_TRESC_ARTYKULY_jeszcze_o_nozach_japonia_2_046.jpg japonia_2_047.jpg
b_0_187_16777215_00_images_stories_TRESC_ARTYKULY_jeszcze_o_nozach_japonia_2_048.jpg b_0_187_16777215_00_images_stories_TRESC_ARTYKULY_jeszcze_o_nozach_japonia_2_050.jpg
japonia_2_051.jpg japonia_2_052.jpg

/-/ Henryk Socha